PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Cień Giertycha wisi nad szkołami

Autor: Puls Biznesu
03-12-2008 05:01

Od dwóch lat prokuratura bada, czy doszło do oszustw przy dostawach komputerów dla szkół. Efekt: 300 tomów akt, które teraz analizują biegli.

W styczniu 2009 r. ma dojść do postawienia zarzutów albo pierwszych umorzeń spraw w głośnej niegdyś aferze komputeryzacji szkół. Prokuratura przekazała akta postępowań do biegłych, którzy mają ocenić szkody skarbu państwa z tytułu nieprawidłowości w dostawach - pisze "Puls Biznesu".
— To ogromne śledztwo, które dotyczy 9 umów. W tej chwili zebrano materiał dotyczący realizacji 2 kontraktów. Liczy 300 tomów akt. Przekazano materiał do oceny biegłym z zakresu księgowości i finansów — informuje Irena Mazurkiewicz-Kondrat, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

W kontraktach uczestniczyły m.in. wszystkie największe polskie grupy informatyczne: Asseco Poland, Sygnity i Comarch. Ale zarzuty raczej nie grożą przedstawicielom giełdowych spółek, tylko urzędnikom Ministerstwa Edukacji Narodowej i dyrektorom szkół.

Sprawa dotyczy realizacji kilku kontraktów na łączną kwotę blisko 400 mln zł z unijnego programu wyposażenie szkół i bibliotek w pracownie internetowe (łącznie cały program był wart 1,5 mld zł). Doniesienie do prokuratury złożył jesienią 2006 r. Roman Giertych, ówczesny minister edukacji. Ale sprawę zapoczątkował Michał Seweryński, poprzedni minister edukacji, który na początku 2006 r. poprosił Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) o analizę przetargów po sygnałach o nieprawidłowościach.

Wstępny raport NIK przekazał MEN po wakacjach 2006 r. Według ustaleń inspektorów doszło do poważnych nieprawidłowości: w tym płacenia za dostawy przed ich sprawdzeniem, rezygnacji z naliczania kar umownych za nieterminowe dostawy oraz niekorzystnych zmian części umów. W efekcie Roman Giertych zrobił "czystkę" w działach odpowiedzialnych za te przetargi, sprawę skierował do prokuratury, a unijne zamówienia stanęły na kilka miesięcy. Urzędnicy odpowiedzialni za rzekome nieprawidłowości uważali, że zarzuty są bardzo niesprawiedliwe, a cała afera wyssana z palca.

— Mieliśmy jeden z największych unijnych programów, a prawo zamówień publicznych było tak niedobre, że pozwalało na blokowanie przetargów miesiącami. Byliśmy zmuszeni prosić firmy, by nie torpedowały procedur, a potem podpisywać umowy w ostatniej chwili, bo pieniądze by przepadły — tłumaczył "Pulsowi Biznesu" jeden z urzędników.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

20 913 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

727 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP