Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Decyzja ws. częstotliwość LTE zbliży do porozumienia T-Mobile i P4?

Autor: PAP
25-06-2016 11:26
Decyzja ws. częstotliwość LTE zbliży do porozumienia T-Mobile i P4?
Fot. fotolia

Po decyzji prezes UKE ws. przydziału bloków częstotliwości LTE, wyjściem jest porozumienie pomiędzy T-Mobile a P4, ale raczej będzie zależało na tym T-Mobile, a nie P4 - tak Witold Tomaszewski z portalu Telepolis.pl komentuje dla PAP ostatnią decyzję prezes UKE.

Prezes UKE Magdalena Gaj poinformowała w czwartek, że podjęła decyzję ws. aukcji częstotliwości 800 MHz. W jej wyniku Orange ma sąsiadujące ze sobą bloki A i B, P4 (operator Play) - blok C, a T-Mobile bloki D i E. Zarówno P4 jak i T-Mobile poinformowały PAP, że akceptują decyzję Urzędu. Gaj zwróciła uwagę, że dzięki tej decyzji w ciągu 14 dni do budżetu państwa powinno wpłynąć kolejne 2,02 mld zł z tytułu aukcji LTE. Wcześniej budżet zarobił na aukcji ponad 7 mld zł.
"Prezes UKE wyszła z kompromisowym rozwiązaniem, dając P4 blok C, a T-Mobile D i E. Wypełniła tym samym wszystkie obowiązki na niej ciążące, czyli zapewniła efektywność wykorzystania pasma. Jednak ze względu na uwarunkowania technologiczne stacji bazowych i fakt współpracy technologicznej przy ich budowie pomiędzy T-Mobile i Orange, ważnym jest, aby bloki obu tych operatorów ze sobą sąsiadowały. Teraz tak nie jest, co podwyższy koszt budowy sieci o małe kilkaset mln zł po stronie T-Mobile. Wyjściem jest porozumienie pomiędzy T-Mobile a P4, w ramach którego operatorzy wymienią się częstotliwościami bądź nawzajem je sobie wynajmą. Ale raczej będzie zależało na tym T-Mobile, a nie P4, które z pewnością będzie traktowało swoją pozycję jako kartę przetargową i będzie próbowało przy tej zamianie coś ugrać" - uważa Tomaszewski.

Jak ocenił, "prezes UKE wybrała rozwiązanie, które można nazwać salomonowym". "Tak naprawdę nikt nie może być w pełni usatysfakcjonowany, bo i dla P4 zmiana rezerwacji będzie wiązała się z określonymi wydatkami na rekonfigurację sieci i zakup nowego sprzętu. Jednak rozwiązanie to było jednocześnie najprostsze z możliwych. Jeżeli operatorzy wpłacili 10 mld zł do kasy państwa, to można było pokusić się o bardziej zaawansowane i aktywne podejście Urzędu do rozwiązania sprawy" - uznał ekspert.

Przypomniał, że prezes UKE musiała wydać ponownie decyzje w związku z faktem, że poprzednio wygranego bloku nie odebrała spółka NetNet. Kolejnym na liście po ten kawałek częstotliwości był T-Mobile. "Warto przypomnieć jak wyglądała kolejność wyznaczona pierwotnie przez UKE: Orange (blok A), Orange (B), T-Mobile (C), P4 (D) oraz NetNet (E). Idealnym rozwiązaniem ponownej aranżacji byłoby przesunięcie P4 na blok E, a T-Mobile danie D. Oponowało przed tym P4, który blok E uznawał za +skażony+ prawnie w związku ze sposobem złożenia rezygnacji przez NetNet. Bloku tego nie chciał też T-Mobile, słusznie argumentując, że nie miałby wtedy ciągłego pasma (dwa bloki przedzielone blokiem P4), co uniemożliwia efektywne wykorzystanie przyznanych częstotliwości" - relacjonował.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP