PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pozycja Anny Streżyńskiej jako szefa UKE zagrożona?

Autor: Gazeta Wyborcza
11-02-2008 22:16
Pozycja Anny Streżyńskiej jako szefa UKE zagrożona?

Takie obawy budzą ostatnie działania rządu. Rynek już zaczął wskazywać osoby, które mogłyby zastąpić Streżyńską na stanowisku prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej - instytucji powołanej do tego, by zwiększać konkurencyjność na rynku telekomunikacyjnym i tym samym poprawiać warunki korzystania z telefonu czy internetu.

Jedną ze wskazywanych osób ma być Wojciech Hałka, wiceszef Instytutu Łączności. On sam zaprzecza jednak, by miał zastąpić obecną prezes.
Skąd pomysł, że w ogóle mogłaby zostać odwołana, skoro tuż po wyborach przedstawiciele Platformy Obywatelskiej twierdzili zgodnie, że Streżyńska - powołana na stanowisko jeszcze przez premiera Marcinkiewicza - jest dobrym szefem Urzędu? Jednym z sygnałów, które budzą niepokój zwolenników Streżyńskiej, jest przygotowywane właśnie przez rząd nowe prawo telekomunikacyjne (podzielone na dwie nowelizacje - unijną i nieunijną).

- Projekt unijny wprowadza regulację, zgodnie z którą prezesa UKE można odwołać w przypadku odrzucenia przez ministra infrastruktury raportu rocznego składanego przez prezesa UKE - mówi dla Gazety Wyborczej Rafał Duczek, radca prawny w kancelarii prawnej Grynhoff Woźny Maliński. - To nowy przepis, którego nie było we wcześniejszych projektach. Ułatwia on odwołanie szefa Urzędu.

Dotychczas prawo do odwołania regulatora miał premier. Już to budziło poważne wątpliwości Komisji Europejskiej, która zagroziła nam nawet pozwem do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nowy przepis wydaje się jednak jeszcze groźniejszy. - Powstaje pytanie, w jaki sposób minister powinien, i czy powinien, uzasadniać odrzucenie raportu. Ten przepis jest niespójny z innymi, które stanowią, że prezesa UKE powołuje i odwołuje premier. Tutaj takie kompetencje dano ministrowi infrastruktury - zaznacza mec. Duczek.

Ministerstwo Infrastruktury broni się, twierdząc, że przepis z nowelizacji "unijnej" należy czytać razem z przepisem z nowelizacji "nieunijnej", w której sprawozdanie składane jest na ręce premiera. Chodzi o to, że te przepisy są zdaniem prawników sprzeczne, a poza tym projekt "nieunijny" nie znalazł się na razie w planach prac rządu na to półrocze. Tymczasem raport regulatora za 2007 r. pojawi się na biurku ministra w pierwszej połowie roku, gdy obowiązywać może jedynie "unijna" nowelizacja.

Jeśli przepis rzeczywiście wejdzie w życie, poważnie narazimy się Komisji Europejskiej, która kilkanaście dni temu skrytykowała Polskę za zbytnie uzależnienie regulatora od rządu.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

36 569 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

726 192 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP