Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prawo i urzędnicy hamują internet

Autor: Gazeta Wyborcza
11-02-2009 22:14

Polska wlecze się w ogonie telekomunikacyjnej Europy. Prawo i urzędnicy, od decyzji których zależy powodzenie inwestycji informatycznych, hamują internet.

- Dziś główną przeszkodą w rozwijaniu inwestycji jest przerost biurokracji. Z technicznego punktu widzenia 100 tys. mieszkań można podłączyć do szybkiego internetu w trzy tygodnie - ocenia w "Gazecie Wyborczej" Tomasz Kulisiewicz, ekspert telekomunikacyjny firmy doradczej Audytel. - W praktyce proces ciągnie się latami, bo zdobywanie odpowiednich pozwoleń jest prawdziwą drogą przez mękę.
Wtórują mu operatorzy. - Największym problemem jest polski system prawny. Brak jasnych przepisów stwarza sytuację, w której decyzje urzędników są w dużym stopniu uznaniowe - mówi Jacek Niewęgłowski, członek zarządu P4, operatora sieci Play. W skrócie chodzi o to, że urzędnicy bliźniacze sprawy interpretują na różne sposoby.

Pozornie to błaha rzecz: jak zaklasyfikować umieszczenie nadajnika na dachu budynku. I tu urzędnik ma pole do popisu, bo w polskim prawie takich przegródek ma aż pięć (nadbudowa, przebudowa, rozbudowa, instalacja lub montaż). A każda wiąże się z innymi dla operatora konsekwencjami. - Jeśli urzędnik uzna, że to zwykła instalacja lub montaż, konstrukcja wymaga zgłoszenia i po 30 dniach bez protestu można ją stawiać, bo jest legalna - mówi w dzienniku Jacek Wilczewski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Grynhoff Woźny Maliński. Gorzej, gdy uzna, że to nadbudowa - wówczas operator musi mieć decyzję lokalizacyjną i pozwolenie na budowę. Uzyskanie tych dokumentów zajmuje kilkanaście miesięcy i wiąże się z dużo wyższymi kosztami. A operator i tak nie ma pewności, czy zgodę dostanie. - Urzędy często blokują instalowanie anten, twierdząc, że szpecą widok lub zbyt agresywnie ingerują w linię nieba - twierdzi Wilczewski.

Play doświadczył tego na własnej skórze, rozbudowując m.in. sieć nadajników internetowych. Jak mówi Niewęgłowski, na nic zdało się kilkadziesiąt orzeczeń sądowych potwierdzających, że to montaż i pozwolenia nie wymaga. - I tak znajdzie się urzędnik, który pozwolenia będzie się domagał.

- Poszedłem do nadzoru budowlanego z argumentami, że maszt o wysokości do 10 metrów nie wymaga pozwolenia, lecz jedynie zgłoszenia - opowiada "Gazecie" lokalny operator z Pomorza. Usłyszał: "Może i tak jest, ale my tak nie praktykujemy".

Od decyzji urzędnika zależy też, jak szybko operator przeciągnie kabel z sąsiedniego budynku - bo może uznać to za przyłącze (wystarcza zgłoszenie) lub za sieć i tu znów konieczne jest pozwolenie na budowę.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 336 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP