Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Sąd Najwyższy: w internecie nie wolno "mówić dosadniej"

Autor: PAP
16-10-2012 18:57

Komentarze w internecie nie mogą być bardziej dosadne niż w tradycyjnych mediach; mogą one nawet być bardziej szkodliwe - uznał Sąd Najwyższy i zwrócił do ponownego zbadania jeden wątek sprawy zniesławienia burmistrz Mosiny przez blogera.

We wtorek SN generalnie utrzymał wyrok uniewinniający dziennikarza i blogera Łukasza Kasprowicza, oskarżonego w trybie prywatnym o zniesławienie przez burmistrz Mosiny (woj. wielkopolskie) Zofię Springer. Zarazem, uwzględniając jej kasację, SN zwrócił poznańskiemu sądowi jeden wątek sprawy.
Springer wytoczyła Kasprowiczowi prywatny proces o zniesławienie, bo poczuła się pomówiona 15 wpisami z jego bloga. Chodziło m.in. o takie zwroty: "Mosiński magistrat to według mnie burdel na kółkach, a jego szefową jest Zofia Springer"; "kłamczucha"; "kłamliwa bestia"; "Springer zmusza mosińskich urzędników do bezprawia pod groźbą konsekwencji". Bloger sugerował też "nieczyste działania" burmistrz i pisał o upijaniu wyborców, by na nią głosowali. Za kłamliwą bloger uznał też fotografię burmistrz, bo "przecież nawet gdy zrobi perfekcyjny makijaż, to nie będzie tak wyglądać".

Burmistrz skorzystała z art. 212 Kodeksu karnego, który za przestępstwo pomówienia w mediach przewiduje do roku więzienia. Trwa społeczna kampania o jego wykreślenie z Kk - jego potrzebę potwierdził zaś w 2008 r. Trybunał Konstytucyjny.

Sąd Rejonowy w Poznaniu w styczniu 2011 r. uznał winę Kasprowicza i skazał go na 10 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania 30 godzin prac społecznych w miesiącu. Sąd orzekł ponadto 500 zł nawiązki na PCK i roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza. Został on też zobowiązany do przeprosin.

Wyrok oprotestowała m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która podkreślała, że pozbawiałby on Kasprowicza źródła utrzymania (pracował w lokalnej gazecie, zajmował się tematyką kulturalną).

Apelacje złożyły obie strony. Springer chciała podwyższenia nawiązki do 10 tys. zł; obrona - uniewinnienia.

W czerwcu 2011 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Kasprowicza, uznając, że wpisy na blogu nie są materiałami dziennikarskimi, tylko opiniami obywatela na temat władzy. W przypadku dwóch wpisów (w tym o "zmuszaniu urzędników do bezprawia") SO uznał, że mogły one narazić na utratę dobrego imienia, ale umorzył te sprawy ze względu na ich znikomą szkodliwość.

SO uznał, że bloger jako dziennikarz obywatelski miał prawo do wyrażania opinii, nawet za pomocą ostrego języka, bowiem dotyczyły one działalności publicznej urzędnika oraz zostały formułowane nie w zamiarze zniesławienia, ale w interesie społecznym. SO zwrócił też uwagę, że język internetu podlega mniejszym rygorom niż język wypowiedzi prasowej, bo jest "społeczne przyzwolenie" na bardziej dobitne komentarze w sieci, które są odbierane "mniej dosłownie" niż te w prasie.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 141 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP